Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Honoberuto vs Ayot [n] 
Autor Wiadomość
Changeling
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2014, o 17:34
Posty: 312
Lokalizacja: W twojej szafie.
Siła: 48
Szybkość: 48
Energia: 47
Wytrzymałość: 47
Inteligencja: 14
Punkty życia: 658/658
Punkty Ki: 470/470
Poziom Mocy(PL): 714
PT: 12
CP: 194
Post Honoberuto vs Ayot [n]
7

Honoberuto obudził się i otworzył oczy. Coś było nie tak. Nie był w swojej sypialni. Nie był również w swoim domu. Najważniejsze było jednak jedno. Nie było go na jego planecie. Prędko wstał i rozejrzał się. Niebo było białe, chociaż dokładniej mówiąc, był to raczej kolor brudnoszary.
Spoiler:
Chyba stał na jakimś posągu. Naprawdę dużym posągu. Spojrzał na dół. Powierzchnia planety była czerwona, dokładniej to karmazynowa.
Spoiler:
Nie widział dokładnie, co przedstawia rzeźba, na której stał. Postanowił ją obejrzeć, dlatego też zeskoczył na dół i stanął na ziemi. Teraz odwrócił się i ujrzał ptaka. Przypominał on nieco orła (a może orlika?), takiego, jakie widywał podczas swej kosmicznej podróży, na niektórych planetach. Biały orzeł dumnie rozpościerał swe skrzydła. Miał złote szpony oraz złotą koronę otwartą, złoty był również jego dziób, zwrócony w prawą stronę dla ptaka. Piękna i ogromna rzeźba, cała korona miała wysokość całego jaszczura! Pięknie, pięknie, ale jak miał wrócić? Obrócił się tyłem do zwierzęcia. oprócz tej rzeźby nie było tu niczego. Żadnych drzew, żadnych skał, żadnych gór, żadnych budynków, żadnych innych rzeźb. Changeling już miał zacząć się zacząć zastanawiać nad opuszczeniem tego miejsca, gdy nagle ujrzał jakiś dziwny punkt na brudnoszarym niebie. Dziwne coś zaczęło się przybliżać, aż w końcu wylądowało przed nim. I okazało się, że to nie jest coś, tylko ktoś. Ten ktoś miał czarne, nastroszone do góry czarne włosy, zbroję i spodnie. Zapewne wojownik Oczywiście, Płomiennemu Honoberutonowi od razu zachciało się zabijać. Postanowił to oznajmić.
-Cześć, jestem Honoberuto. Mam taki zwyczaj, że czasami sobie zabijam. Teraz też mi się chce - powiedział.

[Atak1] Nie minęła sekunda, a najgorętszy z demonów mrozu od razu walnął nieznajomego w twarz, a następnie dowalił jeszcze łokciem w brzuch. Następnie płynnie rozpoczął potężną serię ciosów. Lewa, prawa, lewa, prawa i tak w kółko. Choć ciosy były silne, to były także piekielnie szybkie. Pięści kierował przede wszystkim na twarz swego celu. Gdy uznał że wystarczy, zrobił dwa salta w tył. Coś sobie przypomniał i powiedział:
-Ej, jak ty masz na imię?
Teraz uświadomił sobie, że mógł nie zadać tego pytania i atakować dalej, ale było już za późno. Postanowił więc przygotować się na odpowiedź przeciwnika.

_________________
Mowa
Myśli

  Hono theme~

Wkurzyłem cię czymkolwiek? Odstresuj się: http://tnij.org/ustrzelgo
Zapraszam też do najnowszej wersji! (Hyde Park>Gry>Rozwal Hono 2)


Ostatnio edytowano 1 paź 2015, o 17:04 przez Honoberuto, łącznie edytowano 2 razy



1 wrz 2015, o 10:34
Zobacz profil
Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2015, o 15:10
Posty: 30
Siła: 10
Szybkość: 10
Energia: 10
Wytrzymałość: 12
Inteligencja: 10
Punkty życia: 168
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 156
PT: 4
CP: 42
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Ayot przybył do pomniku z wielkim orłem, stanął po czym ujrzał Honoberuta, zdziwiony jego wyglądem gdyż nigdy nie widział kogoś takiego, nie zdążył on zareagować na jego słowa, a co dopiero na natychmiastowy atak, ledwo mrugnął gdy dostał on pierwszy raz pięścią w twarz od nieznajomego, próbował nieskutecznie zakryć się przed następnym ciosem, ale poczuł tylko jak łokieć Changelinga uderzył w jego brzuch.

[Obrona 1:]-Przez dłuższa chwilę Ayot otrzymywał proste w twarz, starania zakrycia się przed jakimkolwiek ciosem szły na marne, postanowił zmienić taktykę, próbował wyczuć jego ciosy aby przejść pod jednym i odskoczyć na bok, w ostatnim momencie przed odskoczeniem Honoberuta, dokonał wymyku pod lewym prostym i odskoczył na bok.

Jasna Cholera, jest niezły... Będę musiał się postarać...-Gdy jego oponent wykonał salta w tył on odbił się od podłoża doskakując do swojego przeciwnika.

[Atak 1 i 2]-Ayot czując pod sobą pewny grunt, odbił się wyskakując do Changelinga, w swojej prawej ręce powoli zaczął gromadzić Energie pod Ki Blasta, zdecydowanym ruchem postanowił przenieść ciężar swojego ciała na drugą nogę, a gdy wylądował tuż przed przeciwnikiem gdy ten się obracał, wypchał swój łokieć w tył, kumulując w dłoni Kikohę, szybkim ruchem wypchał rękę od ciała i uderzył w jeszcze pewnie nie zorientowanego sytuacja Honoberuta w miedzy czasie odpowiadając na jego pytanie
Skoro tak ci na tym zależy, jestem Ayot!-Wycelował on swą ręką w jego brzuch, i tuż przed jego ciałem wypuścił pocisk z ręki, aby ten uderzył w jego przeciwnika.


2 wrz 2015, o 19:47
Zobacz profil
Changeling
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2014, o 17:34
Posty: 312
Lokalizacja: W twojej szafie.
Siła: 48
Szybkość: 48
Energia: 47
Wytrzymałość: 47
Inteligencja: 14
Punkty życia: 658/658
Punkty Ki: 470/470
Poziom Mocy(PL): 714
PT: 12
CP: 194
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Przeciwnik uniknął kilku ciosów. To świadczyło o tym, że zbroja nie znalazła się na nim przypadkowo, był wojownikiem. Jednak jego reakcja na przyjęte ciosy świadczyła o tym, że był niezbyt wytrzymały, widać było ból na jego twarzy. A może tylko udawał, żeby zmylić wroga i gdy nie będzie uważał, nagle uwolnić swoją prawdziwą moc i go zmiażdżyć. Mogło też być tak, że to, że te ciosy przyjął, były tylko pojedynczym przypadkiem, ale później zawsze uda mu się uniknąć ciosów i samemu je zadawać doprowadzając wroga do szału i powodować, że jego koncentracja spadnie. A może, a może. Możliwości było wiele, ale istniał jeden sposób na sprawdzenie, która jest właściwa. Tym sposobem było brnięcie w dalszą walkę. Honoberuto właśnie to miał zamiar zrobić. Nagle nadszedł pierwszy atak ze strony przeciwnika. Po wykonaniu kilku manewrów przedstawił się równocześnie detonując na jego ciele kikohę. Nie bolało. To było jakby małe uderzenie. Tutaj również istniało wiele możliwości, ale dwie wydawały się changelingowi najbardziej prawdopodobne. Ayot albo jest słaby, albo ukrywa swą moc i próbuje zgrywać słabego. Postanowił myśleć optymistycznie i kierując się pierwszą myślą powiedział:
-Cóż, bardzo dobry pomysł. Mógłbyś mi zadać naprawdę poważne obrażenia. Ale nie zadałeś. Wiesz czemu? BO JESTEŚ ZBYT SŁABY I NIE MASZ SZANS NA PRZEŻYCIE!
Po wygłoszeniu tej kwestii zabrał się do roboty.

[Atak1] Błyskawicznie zaczął go nawalać pięściami. Ta seria również była szybka i silna. Wszystkie ciosy były skierowane w pierś przeciwnika. Ciosy leciały jak pociski z karabinu maszynowego lądując na jego zbroi. Po zadaniu tych ciosów od razu zabrał się do kolejnego ataku nie wykonując żadnego zbędnego ruchu.

[Atak2 i 3] Postanowił teraz uczynić podobnie do przeciwnika i dać mu w prezencie kilka Ki-blastów. Dlatego też odepchnął go otwartą dłonią na odległość pół metra, a następnie w ciągu ułamka sekundy skumulował swą energię aby po chwili wystrzelić w jego stronę pięć ki-blastów. Wróg raczej nie miał czasu na zrobienie uniku, dokładnie wymierzył i pierwszą parę wystrzelił jednocześnie, z obu rąk, drugą parę także, a ostatniego wystrzelił z drugiej ręki. Jedyne, co oponent mógł zrobić, to podnieść gardę. Ale to i tak by mu dużo nie dało...

_________________
Mowa
Myśli

  Hono theme~

Wkurzyłem cię czymkolwiek? Odstresuj się: http://tnij.org/ustrzelgo
Zapraszam też do najnowszej wersji! (Hyde Park>Gry>Rozwal Hono 2)


3 wrz 2015, o 17:39
Zobacz profil
Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2015, o 15:10
Posty: 30
Siła: 10
Szybkość: 10
Energia: 10
Wytrzymałość: 12
Inteligencja: 10
Punkty życia: 168
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 156
PT: 4
CP: 42
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
A może po prostu chce zobaczyć jak silny jesteś naprawdę? Nie będę miał ochoty walczyć z mięczakiem.-Ayot momentalnie chciał się zastanowić nad dalszymi możliwościami walki, postanowił doskoczyć do Changelinga, oraz wykonać kilka niespodziewanych ciosów. Młodzieniec wykonał wspomniany ów wcześniej doskok, zastanawiając się czy to wszystko na co stać Honoberuta, czy po prostu chce go zaskoczyć czymś dziwnym, wojownik składał się do skoku gdy otrzymał pierwsze ciosy od przeciwnika. Podczas gdy otrzymywał potężne ciosy poczuł jak nagle ustały, po czym został odepchnięty w tył, nie zorientował się co właśnie zrobił atakujący go, ale po chwili zobaczył tylko jak w jego kierunku leci Ki-Blast, a nawet kilka...

[Def]Ayot nie zdążył by uskoczyć przed pociskami, zaparł się momentalnie nogami w podłożę po czym zasłonił się skrzyżowanymi rękoma i czekał aż pierwsze uderzenie minie, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem, kilka pierwszych uderzeń rzeczywiście przetrwał, ale już po trzecim wylądował kilka metrów dalej, czuł duży ból po już bardzo krótkim momencie walki.

[Atk 1] Wojownik po chwili powoli pozbierał się z ziemi, i ruszył prosto na wroga, nie licząc na coś nowego po prostu rzucił się na jego nogi, starał się trafić tak aby Changeling zwany Honoberutem wylądował na ziemi, po czym wyprowadził na leżącego kilka kolan w brzuch, a następnie wyskoczył trochę w górę.

[Atk 2 i 3]Ayot będąc trochę wyżej od Najgorętszego z Demonów Mrozu, zebrał Energie Ki w obu rękach, po czym wystrzelił w prawdopodobnie leżącego przeciwnika kilka pocisków Ki, samemu odskakując na około dwa lub trzy metry w dal, aby zapewnić sobie jakże znikomą lub pozorną ochronę w tej sytuacji...


7 wrz 2015, o 19:47
Zobacz profil
Changeling
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2014, o 17:34
Posty: 312
Lokalizacja: W twojej szafie.
Siła: 48
Szybkość: 48
Energia: 47
Wytrzymałość: 47
Inteligencja: 14
Punkty życia: 658/658
Punkty Ki: 470/470
Poziom Mocy(PL): 714
PT: 12
CP: 194
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Po przyjęciu ognistych kul przeciwnik przewrócił się, ale szybko wstał. Od razu zabrał się do ataku. Jego ruchy były dość niezgrabne, więc jaszczur szybko się zorientował, co go czeka. Nie chciał się jednak bronić. Czemu? Otóż zżerała go ciekawość, co też następnego przygotował jego przeciwnik. Dlatego też pozwolił na to, żeby Ayot, zgodnie z jego przewidywaniami, przewrócił go. Następnie przyjął kilka uderzeń kolanami w brzuch. Potem wróg wyskoczył.

[Def] Kapelusznik zauważył szybko światło tworzące się w ręce oponenta. Znowu używał Ki-blastów? Tylko niepotrzebnie marnował energię. Widząc, że pociski już mkną w jego kierunku, prędko zrobił kilka przewrotów w tył, unikając każdej kulki. Następnie szybko wstał. Rywal oddalił się, w efekcie dzieliło ich około sześciu metrów.

[Atak1] Rogacz stał przez chwilę bez ruchu. Obmyślał następny ruch. Obmyślił go dość szybko, dlatego też statyczny moment nie trwał zbyt długo i nagle Płomienny Hubert doskoczył do oponenta i lądując kopnął go z całej siły w twarz. Gdy już stał pewnie na ziemi, prędko dowalił mu jeszcze łokciem w brzuch. Jeszcze zanim Ayot upadł, został złapany za nogę przez ogon najgorętszego z demonów mrozu, który nagle przyciągnął ogon bliżej siebie, co zagwarantowało mu boleśniejszy upadek.

[Atak2] Hono jednak nie zamierzał na tym skończyć. Prędko złapał Ayota za nogę i z całej siły podniósł go i rzucił na posąg orła. Gdyby wróg potrafił latać, to pewnie to nie byłoby dla niego żadne zagrożenie. Ale jak dotąd nie okazywał tej zdolności, więc co zaszkodzi spróbować? Zderzenie z ptakiem musiało być bolesne bo pomnik wyglądał, jakby był z jakiegoś metalu.

[Atak3] Jaszczur nie lenił się, od razu poleciał za wyrzuconym wrogiem i gdy już doszło do uderzenia, jął okładać go gradem. Wszystkie ciosy były skierowane w jego klatkę piersiową. Niby zła taktyka, ale ciosy były tak szybkie, że nie dało się zrobić gardy pomiędzy jednym, a drugim, a także tak bolesne, że same rozpościerały ramiona. Następnie postanowił zakończyć ataki. W tym celu zadał jeden cios w twarz rywala. Gdy pięść zetknęła się już z facjaty, drugą rękę dzieliły milimetry od szyi wroga. Gdy już cios w jego szyję został zadany, sekundę później pięść która wcześniej zetknęła się z twarzą, była teraz na jego piersi. A kolejną sekundę później, pięść bijąca szyję znalazła się na brzuchu, a już ułamek sekundy później pięść od piersi znalazła się na kroczu wroga. Teraz Hono się wyprostował i odepchnął go. Następnie przyjął pozycję obronną gotując się na atak.

_________________
Mowa
Myśli

  Hono theme~

Wkurzyłem cię czymkolwiek? Odstresuj się: http://tnij.org/ustrzelgo
Zapraszam też do najnowszej wersji! (Hyde Park>Gry>Rozwal Hono 2)


7 wrz 2015, o 21:19
Zobacz profil
Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2015, o 15:10
Posty: 30
Siła: 10
Szybkość: 10
Energia: 10
Wytrzymałość: 12
Inteligencja: 10
Punkty życia: 168
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 156
PT: 4
CP: 42
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Młodzieniec otrzymywał potężne ciosy od rywala, nie szło mu w tym momencie najlepiej, ale mimo to starał się nie okazywać swojego bólu, później niestety szło mu już gorzej, gdy Honoberuto rzucił nim wprost na pomnik orła, zdążył tylko lekko przystopować prędkość, a potem czuł tylko głuchy ból od uderzenie w pomnik, potem nadszedł grad ciosów...

[Def]: Ayot otrzymywał bardzo wiele ciosów od jaszczura, ciągle czuł skutki uderzenia o statuę, co skutecznie pogarszało jego zdolność blokowania oraz unikania ciosów, ale pomimo tego pod koniec tego piekielnego gradu ciosów rozpoczął ich zbijanie na boki oraz coraz skuteczniejsze uniki na ataki wroga, ale po chwili otrzymał cios który wprost uderzył w jego męskość...

[Atk1]Młody wojownik postarał się szybko pozbierać, zgarnął dłonią zamykając ją trochę piachu, po czym odbijając się od ziemi natarł na wrogą, chcąc zasypać go gradem uderzeń, wykonał kilka sierpowych, a następnie dla zmylenia uderzył lewy prosty, gdy jaszczur otrzymał cios w brzuch, otworzył prawą dłoń miotając piaskiem w jego oczy.

[Atk2] Ciekawe co zrobisz na ślepo?-Ayot lekko się zaśmiał, po czym kontynuował walkę, wykonał kilka ciosów nogami, by następnie obalić Płomiennego Przeciwnika na ziemię, przy czym uderzając go dotkliwie w boki, będąc na ziemi, po prostu odskoczył kawałek.

[Atk3] Ayot przyjął bardziej defensywną postawę, i chwile oczekiwał na wroga, gdy ten zaszarżował wymierzając cios, przeszedł za niego łapiąc go za ogon, po czym wykonał ostre szarpnięcie, tak aby Changeling uderzony przeciwległą siła, wykonał widowiskowy upadek, niestety przecenił szczęście, gdyż Hono umiał dobrze kontrolować swój ogon, oplatając nim szyję wojownika, lecz ten w swojej pomysłowości przeszedł sam siebie.
Ciekawe jak smakujesz.-Zaśmiał się, po czym wpił swoje ząbki w jego ogon.


27 wrz 2015, o 19:25
Zobacz profil
Changeling
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2014, o 17:34
Posty: 312
Lokalizacja: W twojej szafie.
Siła: 48
Szybkość: 48
Energia: 47
Wytrzymałość: 47
Inteligencja: 14
Punkty życia: 658/658
Punkty Ki: 470/470
Poziom Mocy(PL): 714
PT: 12
CP: 194
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Taktyka wroga nie była wcale najgorsza. Ciosy nie były jednak w stanie zrobić mu najmniejszej krzywdy, dlatego też nie obawiał się przyjąć gradu uderzeń i sierpowych i prostego wyprowadzonego w brzuch.

[Def] Następnie wróg sypnął piachem! Hono jednak zachował czujność i zwyczajnie się zasłonił.
-Grasz nieczysto! - wykrzyknął do niego.
Następnie zabrał się do bronienia się przed następnymi atakami. Kilka kopniaków zablokował ręką, a przed następnymi się zwyczajnie cofnął. Teraz dzieliła ich pewna odległość. Niestety, teraz stało się to, czego oczekiwał oponent. Hono zgodnie z oczekiwaniami zaszarżował, i wpadł w pułapkę. Szybko jednak się z niej wyzwolił i oplótł ogon wokół szyi rywala, po czym poczuł, jak wróg go gryzie!

[Atak1] Po sekundzie zęby nadal spoczywały na jego ogonie. Ayot uczepił się jak rzep psiego ogona! Trzeba było położyć temu kres! Changeling wyprowadził celne uderzenie łokciem wyprowadzone w facjatę gryzącego woja. Ten puścił ogon, a następnie musiał przyjąć dodatkowy cios, tym razem Hono użył właśnie ogona! Potem dodał jeszcze celny kopniak w brzuch oponenta, odpychając go nieco.

[Atak2] Potem prędko do niego doskoczył. Zaczął okładać go po twarzy jedną tylko ręką. Drugą zaś rękę trzymał w pogotowiu, by w razie potrzeby obronić się przed innymi ciosami. Uderzenia wyprowadzane w twarz były naprawdę szybkie i silne. Na sam koniec zadał jeszcze jeden, o wiele silniejszy cios, który przewrócił oponenta.

Jaszczur mógłby atakować dalej, ale zwyczajnie w świecie wolał poczekać na wroga, żeby sprawdzić, co też zrobi.

_________________
Mowa
Myśli

  Hono theme~

Wkurzyłem cię czymkolwiek? Odstresuj się: http://tnij.org/ustrzelgo
Zapraszam też do najnowszej wersji! (Hyde Park>Gry>Rozwal Hono 2)


27 wrz 2015, o 20:17
Zobacz profil
Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2015, o 15:10
Posty: 30
Siła: 10
Szybkość: 10
Energia: 10
Wytrzymałość: 12
Inteligencja: 10
Punkty życia: 168
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 156
PT: 4
CP: 42
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Jak sam Ayot się spodziewał, sztuczka z ugryzieniem dała mu trochę czasu, potem nastąpił cios łokciem w jego twarzy który skutecznie go "odkleił" od Changelinga i na chwilę rzeczywiście zamroczył, przez co sam wojownik nie mógł początkowo odeprzeć wszystkich ataków, potem sytuacja zaczęła się lekko zmieniać

[Def]-Młody wojownik starał się początkowo odbijać po prostu jego ciosy, co przyszło po chwili lepiej niż oczekiwał, lecz następnie otrzymał serie ciosów w twarz, przy których jego usta mimo bólu ciągle układały się w uśmiech mówiący "Tylko na tyle cię stać mięczaku''.Po chwili, jakaś siłą udało mu się wydostać z gradu, lecz wtedy nastąpił błyskawiczny cios w twarz, który skutecznie odepchnął Ayota na odległość

[Atk1]-Wojownik z Vegety pozbierał się dość szybko, atak który wykonał właśnie teraz wydawał się jakby szarżował z impetem uderzenia na twarz rywala, jednakowoż stało się inaczej, Ayot doskoczył za plecy rywala, jednocześnie "padając" ku czerwonej i twardej ziemi, wykonując momentalnie podcięcie, by po chwili zaatakować kolanem w jego brzuch, gdy padło drugie uderzenie, wyskoczył wyżej składając się do trzeciego kolana, jednakowoż jak Hono mógł zauważyć nie nastąpił atak, tylko Ayot zastygł na chwilę w powietrzu.

[Atk2]-Młodzieniec chwilowo zastygł w powietrzu, złożył się jakby do ataku Ki blastem, Honoberutowi mogło się to wydać po prostu idiotyczne, jednak w rękach Ayota faktycznie utworzyła się kula, no cóż, prosty atak ki Blastem padł, jednak nie chodziło o wroga, początkowo wydawało się właśnie iż kula tam pędzi, jednak jak widział Changeling, była ona na tyle słaba iż w upadając w ziemie nic nie zrobiła, jednakowoż, w tym właśnie momencie, odczuć on mógł pewnie potężny ból towarzyszący uderzeniu kolanem w podbrzusze.


28 wrz 2015, o 18:13
Zobacz profil
Changeling
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 sie 2014, o 17:34
Posty: 312
Lokalizacja: W twojej szafie.
Siła: 48
Szybkość: 48
Energia: 47
Wytrzymałość: 47
Inteligencja: 14
Punkty życia: 658/658
Punkty Ki: 470/470
Poziom Mocy(PL): 714
PT: 12
CP: 194
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Nagle Ayot zaczął szarżować. Hono postanowił się zwyczajnie uchylić, ale nagle przeciwnik zmienił taktykę! Przeskoczył za niego, a potem wykonał podcięcie, uderzył kolanem w brzuch, a następnie wyskoczył. Już miał zabierać się do trzeciego kolanka, ale najwyraźniej wpadł na lepszy pomysł.

[Def] Wróg skumulował w dłoni ki-blasta. Kapelusznik już wiedział, że coś się szykuje. Oponent na pewno nie był tak głupi, żeby marnować swą ki. Zachował więc czujność, co mu się opłaciło, bo gdy kulka trafiła w podłoże o kolorze #d4213d, kolano rywala popędziło na jego podbrzusze. Zauważył to i bez problemu uniknął kopnięcia. Uchylił się i złapał Ayota w powietrzu, po czym wpadł na genialny pomysł.

[Atak1] Dodał jeszcze chwyt ogonem oraz jedną z nóg, by wzmocnić uścisk. Wolną nogą wybił się wysoko w górę, wspomagając sobie dodatkowo techniką latania. Był już na wysokości ok. stu metrów, a potem z uśmiechem zaczął lecieć w dół. Ściskał go bardzo mocno, aż w końcu wypuścił go kiedy byli na wysokości dziesięciu metrów. Wróg zderzył się potężnie z ziemią, Hono zaś spowolnił lot i wylądował na nim.

[Atak 2 i 3] Usiadł na nim dociskając go do ziemi. Następnie skierował otwartą dłoń na jego głowę, złapał jej nadgarstek drugą ręką, skumulował prędko Ki i wystrzelił promieniem Hand Laser! Następnie prędko wstał i zrobił kilka salt w tył. Teraz dzieliło ich około pięciu metrów.

_________________
Mowa
Myśli

  Hono theme~

Wkurzyłem cię czymkolwiek? Odstresuj się: http://tnij.org/ustrzelgo
Zapraszam też do najnowszej wersji! (Hyde Park>Gry>Rozwal Hono 2)


28 wrz 2015, o 18:57
Zobacz profil
Saiyan
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2015, o 15:10
Posty: 30
Siła: 10
Szybkość: 10
Energia: 10
Wytrzymałość: 12
Inteligencja: 10
Punkty życia: 168
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 156
PT: 4
CP: 42
Post Re: Honoberuto vs Ayot [n]
Technika Ayota pod koniec nie dała zamierzonych efektów, wyniesiony w górę przez Changelinga, pędził w dół na spotkanie z podłogą, kilkanaście metrów nad ziemią, poczuł ze Honoberuto go puścił, jednak nie miał szans aby zapobiec zderzeniu.

[Def]-Dociśnięty do ziemi młody Saiyan, nie wiedział jak uchronić się przed atakiem którego właśnie dokonywał Honoberuto, już chwilę dzieliły go tylko od otrzymanie Hand Lasera w głowę, wtedy właśnie wpadł na ten jeden ze swoich genialnych planów, przecież ciągle miał wolne usta, najzwyczajniej w świecie postanowił opluć wroga żeby go zdezorientować. Tak więc Ayot realizując swój genialny plan, po prostu spluną w okolice twarzy Honoberuta, w tym momencie nadszedł atak zdezorientowanego Changelinga który na tyle puścił uścisk, iż młody wojownik zdołał uniknąć fali.

[Atk1]- Zaraz po uniknięciu fali, Ayot postanowił zrzucić z siebie ten ciężar jakim był Honoberuto, mając znikomą swobodę ruchów, postanowił przeturlać się razem z nim, tak też uczynił, by za chwilę Changeling zleciał z niego jak z wierzgającego konia, po czym nadszedł zwyczajny atak, młodzieniec rozpoczął wyprowadzanie gradu ciosów, głownie w tułów wrogą, przecież mimo iż ciosy w twarz sa efektowne, uderzenia w okolice brzucha były bardziej efektywne.

[Atk2]-Ayot uderzał chwilę, po czym zorientował się ze pewnie Honoberuto zrobi coś niespodziewanego więc po prostu odskoczył jakby od niego, lecz mogło to tak tylko wyglądać, lecz wyprowadzony został silny kop, który "podniósł" Changelinga na tyle, aby młody wojownik wykonał dość widowiskowy atak silną "Maczugą z dwóch rąk", po czym gdy wróg upadł, postanowił on odskoczyć, i nie marnować więcej sił, które mogą przydać się za chwilę do obrony, wiec teraz dzieliło ich około pięć metrów.


29 wrz 2015, o 08:20
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 14 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
 cron