Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
 Siłownia 
Autor Wiadomość
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, o 22:38
Posty: 467
Siła: 30
Szybkość: 31
Energia: 10
Wytrzymałość: 20
Inteligencja: 10
Punkty życia: 280
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 364
PT: 15
CP: 91
Post Re: Siłownia
Mistrz zmierzył ciebie wzrokiem myśląc nad twoimi słowami. Miał dużo spraw na głowie i też jego zadaniem było szkolenie wojowników, ale nie jednego, miał szkolić wszystkich, więc nie mógłby całkowicie przeznaczyć swój czas na ciebie...- Bez mojej pomocy to spełzniesz niczym wiele innych Saiyajinów na tej planecie. Skoro już wykazujesz taką chęć pracy nad sobą to możemy to uznać za dobry początek. Powstań
Dodał pokrótce i obszedł ciebie dookoła. W tym czasie pozostali w sali wojownicy zajmowali się naprawą uszkodzonych elementów sali treningowej, chyba to lubią bo pracują bez zajęknięcia. Może im dobrze za to płacą, w końcu za uczynki jedzenia nie kupisz.

-Dobrze. Jakieś mięśnie masz ale to i tak mało.
rozejrzał się po sali i stwierdził
-Jeśli przejdziesz do sali obok, jest tam pomieszczenie treningowe. W jej terenie po aktywacji treningu metalowe puszki jakimi są roboty zaczną do ciebie strzelać z różnych miejsc sali, wyłącz je, nie niszcz, a wyłącz. Każdy z robotów, ma za sobą przycisk dezaktywacyjny, twoim zdaniem jest właśnie dezaktywacja celów.
 

_________________
Obrazek


29 paź 2015, o 14:21
Zobacz profil
Mistrz Gry
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sie 2015, o 16:22
Posty: 150
Lokalizacja: Vegeta
Siła: 18
Szybkość: 24
Energia: 18
Wytrzymałość: 18
Inteligencja: 10
Punkty życia: 252
Punkty Ki: 180
Poziom Mocy(PL): 294
PT: 18
CP: 88
Post Re: Siłownia
Młody sayian-jin wysłuchał słów nowego mistrza po czym ukłonił się i opuścił salę. Wszedł w drzwi obok jak mu nakazano. Sala nie była duża. Miała może dziesięć na dziesięć metrów i z pięć wysokości. Przy drzwiach był komputer. Pogrzebał w nim chwilę i ustawił program treningowy na 2 kulę. Nie było co się przemęczać na początek. Ponadto musiał zobaczyć o co chodzi w ćwiczeniu i się rozgrzać.

Z obu stron komputera otworzyły się otwory i wyleciały kule wielkości pięści, może trochę większe. Dookoła niego wytworzyło się niewielkie pole siłowe a roboty uniosły i zajęły bliżej nieokreślone pozycje w sali. Była to prosta konstrukcja posiadająca z przodu lufę a z tyłu niewielki przycisk. Nim jednak chłopak się im przyjrzał poleciały w niego już pierwsze pociski. Wykonał on szybki unik i odbił się od ściany w stronę pierwszej piłki. Był to jednak błąd. W tej chwili wystrzeliła ona pocisk który trafił chłopaka w żebro. Użył techniki loty by wyhamować przed kolejnym pociskiem. Trafienie nie było mocne lecz mimo wszystko bolało. Skupił się na unikach i badaniu pracy kul. Starały się go one okrążyć. Młodziak więc turlał się i uskakiwał ile mógł by pociski trafiały w ziemię. Zauważył, że maszyna strzela co 2-3 sekundy. Uznał, że to kupa czasu i trzeba spróbować je wyłączyć. Rzucił się ku pierwszej. Wykonał szybki unik po czym skoczył na ścianę i odbił się od niej. Nim maszyna się dążyła obrócić machnął ręką ku przyciskowi lecz niestety druga strzeliła wtedy i chłopak musiał zabrać dłoń. To poskutkowało tym, że ta pierwsza wyszła z jego zasięgu. Zatrzymał się na suficie i gdy ta strzeliła on wybił się jak pantera w dół. Minął pocisk o centymetry po czym złapał oburącz robota i go dezaktywował. Wykonał zgrabne przeturlanie na ziemi i odrzucił droida skacząc w tył przed pociskiem. Po wykonaniu kilku mniej lub bardziej skomplikowanych zwodów wyłączył i drugą maszynkę.

Gdy zakończył rozgrzewkę podszedł do komputera i postanowił zwiększyć obroty. Zauważył, że można zwiększać poziom trudności kul jak i ich ilość. Zaczął od dwóch na średnim poziomie a po godzinie ćwiczył już z piętnastoma. Jego trening z godzinki się przeciągnął na trzy. Po krótkiej przerwie ustawił poziom trudny oraz pięć kul. Tutaj wyzwanie okazało się spore. Nim udało mu się wyłączyć wszystkie oberwał po około dwa razy od każdej. Mijały kolejne minuty a potem godziny. Gdy doszło do kolejnej przerwy radził sobie z dziesięcioma na trudnym poziomie. Uznał to za dobry wynik zważywszy, że obrywał może z raz lub dwa.

Postanowił sprawdzić kolejne poziomy. Były dwa. Ekspert i piekielny. Wziął jedną na ekspercie. Rozprostował szybko kości i patrzył jak jeden z robotów się podnosi. Nim się obejrzał poleciał w niego pocisk. Nim spiął mięśnie do skoku poleciał drugi z zupełnie innej strony. Szybko zamiast skoczyć wygiął się nie naturalnie padając na plecy. Niestety nie dane mu było poleżeć gdyż z trzech różnych stron leciały kolejne wiązki laserowe. Zarzucił błyskawicznie nogi za głowę i wykonał sprężynkę. Nie trzeba chyba mówić, że przed twarzą pojawił mu się czerwony błysk lesera. Kolejne dziesięć minut było czystą katorgą. Ledwo unikał pocisków o milimetry nie mówiąc już o zbliżeniu się do kuli. Ba, nawet nie wiedział gdzie ona jest. Uznał, że musi się dostać do komputera i zatrzymać program. To jednak okazało się trudniejsze niż myślał. Kula przestała "skakać" a zaczęła strzelać kilka pocisków na sekundę. Tarrip nie miał jak przedostać się przez tę zaporę ognia więc postawił wszystko na jedną kartę. Rzucił się w ostrzał zasłaniając rękoma, po czym uderzył w przycisk stopa na klawiaturze. Leżał tak chwilę na ziemi z obolałymi plecami. Nie wiedział ile ogólnie trenował ale miał nadzieję, że spełnił wymagania wojownika. Po dłuższej chwili leżenia postanowił się podnieść i iść go poszukać by zdać raport z treningu.

_________________
Obrazek.

Mieć ZAAKCEPTOWANĄ postać [ X ]
Zdobyć WSZYSTKIE wojenne osiągnięcia [ X ]
Być NAJSILNIEJSZYM saiyan-jinem [ X ]


9 sty 2016, o 16:07
Zobacz profil
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 sty 2012, o 22:38
Posty: 467
Siła: 30
Szybkość: 31
Energia: 10
Wytrzymałość: 20
Inteligencja: 10
Punkty życia: 280
Punkty Ki: 100
Poziom Mocy(PL): 364
PT: 15
CP: 91
Post Re: Siłownia
Twoje poczynania były rejestrowane przez komputer, dzięki czemu, trener miał w pełny wgląd nagrania z twoich ćwiczeń. Zaawansowana technologia nadzorująca i monitorująca twój wysiłek również przekazywała mu dane takie jak szybkość twoich reakcji, to ile zajęło ci czasu na wyłączenie poszczególnych kul na poszczególnych poziomach. To ile uniknąłeś ataków, a to ile udało ci się uniknąć poprzez szczęście. Eksperci do walki są wstanie dokładnie ocenić kiedy wykonałeś przemyślany unik, a kiedy po prostu miałeś farta.

Robisz postępy co było widać na wykresach nadzorujących twoje funkcje życiowe przy różnych etapach treningu, jednak przy ostatniej próbie pokazałeś zbyt dużą pewność siebie i przy znacznie zmęczonym ciele, oraz zbyt luźnym podejściu po prostu przegrałeś.

Trener obserwował konkretne dla niego dane i kiedy wychodziłeś z komory, on sam znalazł ciebie.
-No powiem ci że coś potrafisz, ale nie możesz być tylko dobry na poziomie średnim, w czasie walki nikt nie będzie ustawiał ci poziomu... Powinieneś spróbować ponownie gdy zregenerujesz siły i odzyskasz zdrowie.
Trener na chwile przerwał by przeczytać dane na skauterze...
-Zauważam że jesteś dość ogarnięty, opracowałeś sobie schemat zachowań botów, ale gdy na poziomie ekspert te zaczęły zachowywać się zbyt nieobliczalnie wybiłeś się z rytmu i straciłeś całą koncentrację. Nie możesz na to pozwalać... jesteś łatwym celem wtedy. Nie możesz wyuczać się przeciwnika, musisz być po prostu czujny na jego ataki.

Trener wysłał cię na odpoczynek. Możesz udać się do swojej kwatery lub do komory leczniczej jeżeli nie czujesz się na siłach.
 

_________________
Obrazek


14 sty 2016, o 21:42
Zobacz profil
Mistrz Gry
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 sie 2015, o 16:22
Posty: 150
Lokalizacja: Vegeta
Siła: 18
Szybkość: 24
Energia: 18
Wytrzymałość: 18
Inteligencja: 10
Punkty życia: 252
Punkty Ki: 180
Poziom Mocy(PL): 294
PT: 18
CP: 88
Post Re: Siłownia
Chłopak chodź na wpół wyczerpany po opuszczeniu sali szybko odnalazł trenera. W sumie to bardziej można powiedzieć, że było na odwrót lecz młodziak i tak cieszył się, że szybko się spotkali. Ten opowiedział mu, że przyglądał się znacznej części jego treningu. Wyniki które wysyłał komputer były zadowalające. Robił szybkie postępy co czyniły go wartościowym wojownikiem. Nie obyło się jednak bez wytykania błędów. Tarrip jednak chłonął je jak gąbka wodę. W końcu mówił mu to silniejszy i wyżej postawiony wojownik który ma za sobą lata doświadczeń. Objaśnianie potknięć sayian-jina przez niego było kolejną lekcją. Po wszystkim chłopak postanowił skorzystać z sugestii mistrza i udał się do skrzydła medycznego.

Gdy wszedł tam, znalazł jednego z medyków i kazał sobie naszykować komorę leczniczą na noc. Gdy ten poszedł przygotowywać jeden ze starszych modeli przeznaczonych dla żołnierzy niskiej klasy, Tarrip udał się do matki. Stanął przed nią i dotknął dłonią zimnej szyby. Mówił do niej w myślach. opowiadał jej o wszystkim co się działo. Co prawda była tutaj drugi dzień dopiero ale wiedział jak to się może skończyć. Próbują ją wyleczyć tylko dlatego, że się okazała użyteczna w wielu misjach oraz jej poziom mocy był wysoki jak na wojownika. Jednak jeśli nie uda się jej wybudzić przez dłuższy okres czasu trzeba będzie zwolnić komorę dla bardziej potrzebujących. Miał nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie. Tak czy inaczej udał się do swojej komory leczniczej i wszedł do niej wcześniej się rozbierając. Jego ciało było pokryte sińcami i czarnymi śladami po laserach. Pozostając w samej bieliźnie założył maskę tlenową i dał znak medykowi by zaczynał. Zimny, lekko żelowaty śluz wpłynął od dołu wypełniając powoli maszynę. Chłopak stłumił dreszcz zimna. Gdy komora wypełniła się całkiem on odetchnął z ulgą. Żel był kojący. Już po dziesięciu minutach zaczął czuć jak jego mięśnie się rozluźniają i regenerują. Obolałe stawy przestały doskwierać a bicepsy, stawy skokowe i inne miejsca które nastawione były na ryzyko podczas treningu zaczynały odpoczywać. W końcu młodzieniec pogrążył się we śnie.

Następnego ranka ubrany w swój wczorajszy lekko podarty strój ruszył do sali treningowej. Było wcześnie a na korytarzach prawie nikogo nie było. Wszedł szybko i zaczął się rozgrzewać. Po dwudziestu, dwudziestu pięciu minutach włączył maksymalną ilość robotów na dwadzieścia czyli maksimum. Poziom ustawił na trudny czyli ten na którym skończył ostatnio. Te wyskoczyły jak oszalałe i za chwilę rozpoczął się ostrzał. Tarrip zaczął od razu skakać jak wczoraj lecz po chwili zmienił taktykę. Myślał o niej całą noc. Starał się ustawiać tak by jednymi kulami zastawiać sobie drugie. Gdy jedne miały już strzelać stawał tak by na linii lotu lasera byłą inna kula. Nie pomylił się. Tylne roboty nie strzelały mając na celu swoich kompanów. Takie zagranie sprawiło, że poziom "trudny" stał się banalnie prosty. Po dziesięciu minutkach wszystkie roboty były wyłączone i leżały na ziemi. Nadszedł czas na ekspercki poziom. Jak wczoraj wziął jedną kulę. Tym razem jednak bogatszy o wiedzę czuł, że podoła. Jedna z kul za nim wybiła się w górę i zaczęła strzelać. Chłopak nie szukając żadnych schematów zaczął unikać na bieżąco pocisków. Czuł, że wczorajszy trening poprawił jego umiejętności oraz jego szybkość przez co tym razem ruchy robota były powolne. Jak gdyby wszystko widział w zwolnionym tempie. Jego trener miał racje. Wczoraj był już zmęczony. Tym razem po całej nocy w komorze regeneracyjnej robot padł wyłączony po paru dłuższych minutach. Chłopak podkręcał poziom co jakiś czas aż w końcu był w stanie wyłączyć dziesięć kul. Następnie doszedł do poziomu piętnastu kul i na nim poprzestał. Czuł, że może więcej lecz nie w takim stanie. Przypomniał sobie, że nie jadł nic od wczoraj. Poczuł się z tym niezmiernie dziwnie więc postanowił iść na stołówkę. Po objedzie który musi nadrobić dwa ominięte posiłki postanowił zdać raport trenerowi i poprosić o nowe ćwiczenie.

_________________
Obrazek.

Mieć ZAAKCEPTOWANĄ postać [ X ]
Zdobyć WSZYSTKIE wojenne osiągnięcia [ X ]
Być NAJSILNIEJSZYM saiyan-jinem [ X ]


17 sty 2016, o 16:32
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
 cron